O mnie

Witaj na moim blogu. Paweł jestem, rocznik 1977. Od stycznia 2016 roku trenuję bieganie pod okiem Pawła – lubelskibiegacz.pl. Sport jest mi bliski od dzieciństwa. Dorastałem w czasach, gdzie nie było wszechobecnych smartfonów i komputerów, a na klasę statystycznie przypadał jeden „grubas”.

Moja fascynacja sportami sylwetkowymi płynnie zamieniła się w biegową pasję. Praktycznie po każdej sesji z ciężarami odwiedzałem bieżnię mechaniczną, na której dawałem sobie przysłowiowy wycisk. Kto mówił, że wyciska się tylko sztangę… 😉

Biegowe początki były ciężkie. Dosłownie. Góra mięśni nie ułatwiała biegania w szybkim tempie, ale nadrabiałem braki pracowitością i charakterem. Stopniowo pokonywałem kolejne bariery. Do dziś pamiętam, jakie miałem problemy ze złamaniem 40 minut na dychę. Nie udało mi się to, bo wziąłem taki rozpęd, że uporałem się z 39 minutami…

Tak jak wspomniałem na początku, miałem do czynienia ze sportem od najmłodszych lat. Najpierw były to zapasy i piłka nożna w klubie Motor Lublin, w międzyczasie trenowałem koszykówkę w KS Start Lublin. Praktycznie od zawsze uczęszczałem na mecze piłki nożnej w roli kibica. Był, będzie, jest Motor RKS. Zygmuntowskie aleje…

Lata leciały, a moja przygoda ze sportem trwała w najlepsze. Sporty siłowe, boks oraz tajski boks. Może nie byłem wybitnym zawodnikiem, ale z pewnością wyróżniałem się wszechstronnością. W momencie, kiedy zacząłem trenować bieganie, to można powiedzieć, że zacząłem się w czymś specjalizować. Nie zrezygnowałem z karnetu na siłowni, bo mocne ciało, jest niezwykle istotny w sportach wytrzymałościowych. Od pewnego czasu pojawiam się na siłowni w nowej roli. Pomagam innym łączyć bieganie z elementami treningu siłowego. Wykorzystuję wiedzę, którą zdobywałem przez lata. Tak czy inaczej, bieganie to mój sport numer 1. Nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa.

Rekordy życiowe:

  • 5 km 16:38
  • 10 km 34:25
  • Półmaraton 1:16: 34
  • Maraton 2:38:38