Wiosenne plany Ambitnego Mastersa

Zbliża się okres wiosenny! Coraz więcej zawodów biegowych na horyzoncie! Czas ogłosić moje plany na wiosnę. Czy są ambitne? Oceńcie sami!

Nie planuję wielu startów. Zależy mi na konkretnych wynikach. Trening biegowy jest długofalowym procesem, więc jeśli interesują Cię konkretne wyniki, warto zrezygnować z cotygodniowych startów. Może pomyślisz… zawody da się wkomponować w trening. Są tacy, którzy startują dwukrotnie podczas weekendu. Bez komentarza! To nie jest bez znaczenia. Musicie zrozumieć, że zawody są zdecydowanie bardziej obciążające i nigdy nie poprawicie się czasowo, jeśli doprowadzicie do skrajnego zmęczenia organizmu. Wielokrotnie powtarzam, jak istotna jest regeneracja i mądra systematyczna praca. Albo wyniki, albo ciągłe obciążenie organizmu! Dlatego moim docelowym startem jest wrześniowy Maraton Warszawski. Niemniej, nie pozwolę o sobie zapomnieć i jeszcze usłyszycie o mnie tej wiosny. Jak to będzie wyglądać u mnie, miesiąc po miesiącu?

Marzec

W moim urodzinowym miesiącu nie planuję żadnego startu. Wyjeżdżam na obóz biegowy do Turcji. Tam przez czternaście dni wykonam konkretną biegową pracę. W Turcji mam zapewnione wszystko – pełne wyżywienie, dach nad głową, basen, saunę i odnowę biologiczną. Brakuję mi bieżni tartanowej! Ale, nie można mieć wszystkiego! Relacja z mojego obozu pojawi się na moim blogu po powrocie do Polski. Mój Trener na pewno da mi odpocząć po mocnych dwóch tygodniach w Turcji!

Kwiecień

W kwietniu planuję dwa starty. Pierwszy z nich to Czwarta Dycha do Maratonu. Będzie to start z pełnego obciążenia, nie planuję biegu po życiówkę! Zawsze daje z siebie 100%, ale główny start w kwietniu jest zaplanowany tydzień po Świętach Wielkanocnych i będzie to bieg w Łodzi na 10 km przy okazji Maratonu w Łodzi. Wybiera się tam bardzo duża ekipa lubelskiegobiegacz.pl TEAM! Planujemy dać z siebie WSZYSTKO i zobaczymy, czy sumiennie przepracowaliśmy zimę. Jestem pewien, że te dwa starty w zupełności zaspokoją mój apetyt przed daniem głównym w maju!

Maj

Żarty się skończyły! Czas odkurzyć życiówkę w półmaratonie! Osiągnięcie czasu, który będzie dla mnie satysfakcjonujący, nie będzie łatwe. Ale lubię ambitne cele! W półmaratonie pobiegnę w stolicy, podczas nocnego Półmaratonu Warszawskiego. Trasa super! Szybka czy idealna? Pokaże mój wynik na mecie! O życiówkę jestem spokojny. Liczy się przede wszystkim mój wynik na mecie i realizacja obranego celu! Już dziś zapraszam Was do trzymania kciuków w moim wiosennym STARCIE GŁÓWNYM!

Czerwiec


Wszystkie moje starty planuję skrupulatnie z moim Trenerem. Jeśli dostanę zielone światełko, wystartuję gdzieś na początku czerwca na 5 lub 10 km. Jeśli jednak Trener powie dość, zrobimy roztrenowanie! Mój główny start w roku 2020 odbędzie się pod koniec września i będę potrzebował dobrze naładować akumulatory. Co by mój silnik pracował od lipca na pełnych obrotach! Korzystając z okazji przypominam o trwającej zbiórce w ramach akcji #biegamdobrze (kliknij). Lubisz pomagać? Dorzuć coś od siebie.


Tak po krótce, doszliśmy do końca moich planów w pierwszym półroczu. Może Trener zasugeruje udział w jakichś dodatkowych zawodach na początku maja. To się okaże.

Jeśli doczytaliście tekst do końca, pewnie zauważyliście, że startów jest stosunkowo mało. Mam swoje lata wolę dmuchać na zimne. Biegam dla życiówek! To one mnie najbardziej kręcą w moim amatorskim bieganiu. Jeśli zdrowie pozwoli, to zrobię wszystko, aby zaskoczyć swoich czytelników.

Na koniec wspomnę o pewnym zakładzie z Moim Trenerem. Kto wygra? Okaże się 19 kwietnia! Mam nadzieję, że mój Trener!


2 odpowiedzi do “Wiosenne plany Ambitnego Mastersa”

  1. „Na koniec wspomnę o pewnym zakładzie…”, to skoro wspominasz to napisz co to za zakład, nie każdy śledzi Cię od lat.
    Takie wspomnienie, przypomina mi pytanie kogoś na ulicy:
    „Przepraszam, ma pan zegarek?”
    – Mam

    🙂
    Czytam, śledzę i kibicuję.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *